
Niestabilne podciśnienie w przewodówce – ukryty wróg zdrowych wymion
W czasie naszych audytów systemów udojowych bardzo często spotykamy ten sam problem: pompa podciśnieniowa o zbyt małej wydajności w przewodówkach. Efekty? Niestabilne podciśnienie, nerwowe krowy, dłuższy dój i większe ryzyko mastitis. Zobacz przykład z życia wzięty.
Przypadek z audytu
Gospodarstwo z systemem przewodowym, 5 aparatów udojowych + bańka. Pompa podciśnienia 900 l/min – wydawałoby się „ok”, ale…
- Sam rurociąg z nieszczelnościami (szczególnie przy kombikorkach) „zabrał” aż 550 l/min. Z 900 zostało tylko 350 l/min.
- Po kolejnym podłączaniu aparatów rezerwa topniała:
- 1 aparat – 320 l/min
- 2 aparaty – 290 l/min
- 3 aparaty – 240 l/min
- 4 aparaty – 200 l/min
- 5 aparatów – 160 l/min
Wystarczyło lekkie rozszczelnienie jednego aparatu (np. w trakcie podłączania lub gdy spadnie z wymienia) – i pompa nie dawała rady. Podciśnienie się „załamywało”.
Co to oznacza w praktyce?
- niestabilność podciśnienia,
- ryzyko zasysania mleka z powrotem do strzyku,
- częstsze spadanie aparatów,
- krowy stają się niespokojne,
- dój trwa dłużej i jest mniej efektywny,
- rośnie ryzyko nowych przypadków zapaleń wymion.
Ile powinna mieć pompa?
Najprostszy sposób wyliczenia minimalnej wydajności pompy:
900 l/min + 50 l/min na każdy aparat udojowy
Dla 5 aparatów:
900 + (5 × 50) = 1150 l/min
Ale to tylko minimum. W systemie przewodowym realne straty są znacznie większe – przez długość rur, kolanka, złączki i różne nieszczelności.
Nasza rekomendacja?
Do przewodówki z 5 aparatami – najbezpieczniej zastosować pompę o wydajności co najmniej 1500 l/min.
To zapewni odpowiedni zapas podciśnienia nawet w awaryjnych sytuacjach – i spokój zarówno dla krów, jak i dla hodowcy.
📌 Przeczytaj, jak wymiana pompy pomogła jednemu z hodowców rozwiązać problemy z dojem i poprawić zdrowie stada:
„Audyt dojarki nie taki straszny” – historia z gospodarstwa »
Masz wątpliwości, czy Twoja pompa daje radę?
Zadzwoń lub napisz – sprawdzimy to razem podczas testu dynamicznego.